Moja rowerowa pasja

Podsumowanie 2011 roku

W roku 2011 przejechałem w rajdach przeszło 2100km


brązowy znaczek "Szlakiem Joannitów"

...późnym wieczorem docieramy do schroniska gdzie wita nas Marek.
Jest zaabsorbowany sprawami organizacyjnymi, jednak przypomina sobie mnie z rajdu Reworu w Kletnie. Dalszy przebieg wieczoru jest tradycyjny jak na wszystkich takich imprezach. Z wieczornej odprawy wynika jeden wniosek, Marek będzie naszym przewodnikiem, kwatermistrzem, organizatorem, po prostu wszystkim. Wieczorny spacer ograniczamy do sklepu z piwem, bo jednak dzień był gorący pod każdym względem i płyny trzeba uzupełnić przede wszystkim.
Schronisko dysponuje zapleczem kuchennym, a pani kierowniczka twierdzi, że dysponuje wolnymi miejscami i zaprasza do odwiedzin indywidualnych turystów.WIĘCEJ O RAJDZIE...

IX rajd zTurkotem

Po zgłoszeniu naszego udziału w IX pikniku rowerowym dostaliśmy informację że noclegi będą w warunkach turystycznych. Mając za sobą doświadczenia z Konotopu natychmiast zrezygnowaliśmy. Po kilku dniach telefon od organizatorów upewniający nas że będziemy spać w łóżkach spowodował że wpłaciliśmy wpisowe i rozpoczęliśmy planowanie dojazdu. Irek z różnych możliwości wybrał wariant "przez Bory Dolnośląskie" Pociągiem dojechaliśmy do Chojnowa. Drogą 328 jechaliśmy na północ rzucając badawcze spojrzenia na wszystkie boczne drogi po lewej stronie. W taki sposób dotarliśmy do Chocianowa....WIĘCEJ O RAJDZIE...

XIX Wiosna z Bicyklem

By nic nie stracić z atrakcji rajdowych postanowiliśmy z Irkiem cały dzień 29.04 poświęcić na dojazd jakąś atrakcyjną trasą turystyczną i rano 30.04 wziąć udział w uroczystym otwarciu rajdu. Opracowałem trasę z Rydzyny przez Poniec, Krobię ,Pogorzelę, Koźmin Wielkopolski, Pleszew do Marszewa. i zgodnie z tym planem o 9oowysiedliśmy w Rydzynie z pociągu.WIĘCEJ O RAJDZIE...

60 Cen.Zlot Kol. Turystów

Po długich wahaniach zdecydowałem się na udział w 60-tym Centralnym Zlocie Turystów Kolarzy w Staszowie. Kilkakrotnie uzupełniałem wpłatę i ostatecznie z numerem 351 pod koniec lipca stałem się pełnoprawnym uczestnikiem w/w imprezy. Po analizie rozkładu jazdy pociągów wybrałem połączenie z przesiadką w Częstochowie. Miałem pewne obawy co do mojej sprawności fizycznej, jednak wszystko przebiegło sprawnie i planowo znalazłem się na dworcu w Kielcach. Początkowo jechałem sam,..
.WIĘCEJ O RAJDZIE...

50 rajd Jesień chopinowska

Żegnałem się w Staszowie ze znajomymi Ostrowiakami słowami do "zobaczenia za trzy tygodnie" Zaplanowałem na podstawie internetowego rozkładu jazdy PKP dojazd z Trzebnicy. Przeczytałem regulamin rajdu, wpłaciłem wpisowe napisałem meile ze zgłoszeniem i czekałem na informację zwrotną o przyjęciu zgłoszenia. Niestety nic takiego nie nastąpiło. Mimo wszystko w piątek rano przypiąłem sakwy i ruszyłem na pobliską stację kolejową.WIĘCEJ O RAJDZIE...

Wymyśliłem sobie dojazd do Iławy na krótkie croto z Torunia. Chciałem sprawdzić swoje obecne możliwości w jeździe z pełnym ekwipunkiem. Gdybym ruszył w poniedziałek mógłbym poświęcić jeden dzień na zwiedzanie Torunia, ale wydało się ryzykownym zostawianie roweru i bambetli na polu kempingowym. Więc tylko szybki rzut oka na starówkę i prawie godzinę wyjeżdżałem poza rogatki miasta. Głównym celem był zamek w Golubiu –Dobrzyniu. Cel został osiągnięty, a nagrodą był nadzwyczaj smaczny kotlet z karkówki, serwowany w zamkowej karczmie. Gorzej było z noclegiem,...WIĘCEJ O RAJDZIE...

18 styczeń 2012r Andrzej Charusta